Żeby poprawić trochę opinię żelów z Avonu, przedstawiam produkt 
skierowany do mężczyn, którego zapach uwielbiam.
Jest niesamowicie seksowny i zawsze po kąpieli mojego męża mam 
ochotę go schrupać :D Oczywiście męża, nie żel :D

Kategoria: Dezodorujący żel pod prysznic do ciała i włosów dla mężczyzn

Gramatura: 500ml (dostępne również opcje: 250ml i 750ml)


Opis na opakowaniu: 
Brak.

Moja ocena: 9/10
Kocham, kocham, kocham! :)
Mąż nie narzeka, twierdzi, że żel ma myć i nic więcej mu do szczęścia nie potrzeba :) Nie wiem czy nawilża i nie powoduje uczuleń, faceci nie bardzo się znają na testowaniu produktów (choć znam wyjątki :))
Odejmuję 1 pkt, ponieważ w składzie znajdują się SLS i PEG-150.
W zapachu wyczuwalne drzewo cedrowe oraz grapefruit.
Ponoć posiada technologię przedłużenia zapachu na ciele.
Nic takiego nie zauważyłam.
Produkt wart polecenia, przede wszystkim za zapach :)



PS. Mam mnóstwo wyświetleń postów, jednak nikt nie zostawia po sobie śladu. Będę wdzięczna za każdą uwagę i własne spostrzeżenia na temat kosmetyków prezentowanych na blogu. 
Mimo to dziękuję, że właśnie Ty to czytasz, więc może tych kilka moich słów pomoże w wybraniu czegoś dla siebie. 
Pozdrawiam :)
Dziś przedstawię Wam najgorszy żel pod prysznic jaki kiedykolwiek miałam w rękach.
Kremowy żel mood therapy indulgent z ekstraktem masła shea dla kobiet.


Kategoria: Nawilżający żel pod prysznic (kremowy) dla kobiet

Gramatura: 500ml (dostępne również opcje: 250ml i 750ml)


Opis na opakowaniu: 
Brak.

Moja ocena: 1/10
Nigdy nie miałam problemów ze skórą. Nigdy, dopóki nie kupiłam tego okropnego żelu. Używałam go jakieś 2 tygodnie i zostawił na mnie 
(na plecach, przedramionach, udach i dekolcie) mnóstwo dziwnych, czasem bolących krostek!
Żaden żel czy płyn nie zrobił czegoś takiego z moją skórą. 
Była niesamowicie  sciągnęta i miałam wrażenie delikatnego pieczenia. 
Gęsty, co jest plusem, gdyż starcza na długo.
Pieni się i ma łagodny zapach.
Być może mam wrażliwą i skłonną do przesuszeń skórę,
dlatego ten żel nie nadaje sie dla mnie. 
Produkt zdecydowanie dla osób z normalną skórą, który pomoże zaoszczędzić trochę kasy z domowego budżetu, bo jest naprawdę
bardzo wydajny :)



Kategoria: Woda toaletowa EDT

Gramatura: 50ml


Kategoria kwiatowo - zielono - piżmowa: 
Pomarańcza, konwalia, drewno cedrowe.

Opis na opakowaniu: 
Zakochaj się i uchwyć ten moment. Dzięki delikatnym nutom róży i konwalii Simply Her to zapach miękki i kobiecy. Idealny na te szczególne chwile.

Moja ocena: 8/10
Simply Her otrzymuje ode mnie ósemkę :) 
To i tak nieźle w porównaniu z moją oceną tego zapachu jeszcze kilka miesięcy temu, gdy chciałam go wyrzucić do kosza.
Zapach dziewczęcy, wiosenno - letni. Nie nadaje się na zimne dni, gdyż bardzo drażni, wręcz wydaje się paskudny.
Jednak teraz, gdy za oknem słońce, ta woń mnie oczarowała. I sama nie wiem dlaczego :) Może właśnie teraz, kiedy w powietrzu czuje się zapach świeżo skoszonej trawy i kwitnących kwiatów, ma się ochotę ubrać w delikatny, różany aromat. Moja ocena jest trochę zaniżona z powodu trwałości. Jak przystało na wodę toaletową czuję ją ok. 2-3 godziny. Flakonik też nie zachwyca, jest bardzo przeciętny.
Polecam wypróbowanie zapachu, jednak wyłącznie w ciepłych miesiącach :)


Kategoria: Woda perfumowana EDP
Gramatura: 50ml

Kategoria orientalno - kwiatowo - owocowa:
Bergamotka, Kwiat Jednej Nocy, aksamitne drewno sandałowe

Opis na opakowaniu: 
Daj się porwać kuszącemu zapachowi orientu wzbogaconemu iskrzącymi nutami cytrusowymi
i soczystymi jagodami w kwiatowej otulinie aksamitnych płatków róż i ciepłej woni sandałowca.

Moja ocena: 9/10
Zapach dość intensywny, utrzymujący się na mojej skórze ok. 5 godzin.
Ubrania pachną nawet dwa, trzy dni :)
Lubię jego słodkość, a jednocześnie intensywność i ciężkość.
Dzięki temu wydaje się drogim, luksusowym zapachem.
Początkowo wyraźnie wyczuwalny alkohol, który bardzo szybko zanika
pozostawiając jedynie słodkość.
Kiedy pierwszy raz ich użyłam nie spodobały mi się, były zbyt słodkie.
Jednak po dwóch tygodniach wróciłam do nich i je pokochałam :)
Nie używam ich na co dzień, ponieważ ich słodkość czasem powoduje ból głowy.
Na co dzień wybieram Only Imagine.
Bardzo piękny i efektowny flakonik, który sprawia, że nie mogę oderwać wzroku :)